joomla templates top joomla templates template joomla

Dramat w Bydgoszczy, nie żyją dwumiesięczne bliźnięta. Matka dzieci w ciężkim stanie trafiła do szpitala, ojca w momencie tragedii nie było w domu. Prokuratura prowadzi śledztwo w kierunku zabójstwa dzieci

Agencja/eReporter24; info: TVP/Bydgoszcz; fot: Archiwum włącz . Opublikowano w Bydgoszcz wiadomości

Jak podała TVP Bydgoszcz w Bydgoszczy doszło do dramatu. Nie żyją dwumiesięczne bliźnięta. Sekcję zwłok, która ma wyjaśnić okoliczności śmierci dzieci zaplanowano na środę. Matka dzieci w ciężkim stanie trafiła do szpitala, obecni jej stan się nieco poprawił. Ojciec dzieci w momencie śmierci bliźniąt nie przebywał w domu.
 
 
Do tragedii doszło w Bydgoszczy, gdzie na bydgoskim okolu, w mieszkaniu znaleziono  martwe bliźnięta, a przy nich matkę, w stanie zagrażającym jej życiu - jak poinformowała TVP Bydgoszcz. Matkę dwumiesięcznych bliźniąt przetransportowano do szpitala psychiatrycznego. Również do szpitala trafił mąż kobiety, którego w chwili śmierci niemowląt nie było w domu.  Prokuratura prowadzi śledztwo w kierunku zabójstwa dzieci.
 
Sąsiedzi są zdziwieni i nie są w stanie określić co się stało. Sprawę wyjaśnia już prokuratura, wiadomo jednak, że śmierć bliźniąt nie nastąpiła w naturalny sposób. Sekcja zwłok ma wykazać w jaki sposób doszło do śmierci dzieci.
 
 
- „Wiemy, że po porodzie, który miał miejsce w grudniu, kobieta zapadła na depresję poporodową; że była pod opieką lekarza; że zażywała leki” - informuje Agnieszka Adamska-Okońska w wypowiedzi dla TVP Bydgoszcz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy.
 
Nie ma obecnie możliwości przesłuchania kobiety, ze względu na jej stan psychiczny, nikomu do tej pory też nie przedstawiono zarzutów, chociaż samo śledztwo prowadzone jest w kierunku zabójstwa dzieci. Do chwili obecnej nie przesłuchano również ojca dzieci, jego stan również nie pozwala na przesłuchanie, mężczyzna znajduje się w szpitali.
 
 
 
- "Rozważamy taką okoliczność, że stan zdrowia psychicznego matki mógł mieć wpływ na to, co się wydarzyło" - przyznaje prokurator Adamska-Okońska w wypowiedzi dla TVP Bydgoszcz.
 
Tragedia miała miejsce w poniedziałek o 13.oo, w tym czasie kobieta przebywała w domu z dziećmi sama, męża nie było na miejscu. {Po przybyciu na miejsce zdarzenia służb medycznych podjęto reanimację, która jednak nic nie dała - trwała ponad godzinę – dzieci nie udało się uratować. Kobieta posiada również trzecie dziecko, jest nią 5-letnia dziewczynka, która w czasie tragedii przebywało w przedszkolu.