joomla templates top joomla templates template joomla

Sąd w Bydgoszczy wydał wyrok w sprawie ofiary molestowania przez zakonnika. Franciszkanie i były zakonnik będą musieli zapłacić 350 tys. złotych za molestowanie ministranta z Pakości

info: tvn24/x-news włącz . Opublikowano w Bydgoszcz wiadomości

 
Sąd Okręgowy w Bydgoszczy wydał wyrok, w którym zobowiązał byłego zakonnika z Pakości, a także Zakon Braci Mniejszych Franciszkanów, do solidarnej wypłaty 350 tys. zł zadośćuczynienia dla molestowanego ministranta.
 
Sąd nie miał żadnych wątpliwości, że ministrant - dziś 29-letni mężczyzna, a wówczas kilkunastoletni chłopiec - był ofiarą przestępstwa seksualnego i przez lata był wykorzystywany przez Krzysztofa P. - mówił w uzasadnieniu sędzia Wojciech Rybarczyk z Sądu Okręgowego w Bydgoszczy.
 
 
Zakonnik usłyszał już wcześniej wyrok. Za krzywdy wyrządzone chłopcu konsekwencje ma ponieść także zakon, bo duchowny zajmował się ministrantami w ramach zadań powierzonych mu przez zwierzchników. W ten sposób nawiązał bliską relację ze skrzywdzonym nastolatkiem. Wyrok jest nieprawomocny. Pełnomocnik pokrzywdzonego powiedział, że rozważy apelację.
 
- Sąd zasądza solidarnie od pozwanego Domu w Pakości zakonu braci mniejszych franciszkanów w Polsce i pozwanego Krzysztofa P. na rzecz powoda kwotę 350 tys. zł z odsetkami ustawowymi za okres od 29 stycznia 2015 roku do 31 grudnia 2015 roku i odsetkami ustawowymi za opóźnienie. Punkt drugi: w pozostałej części oddala powództwo przeciwko Domowi Zakonnemu w Pakości prowincji św. Franciszka z Asyżu zakonu braci mniejszych franciszkanów w Polsce - poinformował Wojciech Rybarczyk, sędzia Sądu Okręgowego w Bydgoszczy.
 
- Krzywda - generalnie rzecz biorąc - jest z zasady pojęciem niewymiernym. Będziemy musieli, szczególnie powód, szczegółowo zapoznać się z uzasadnieniem. Poczekajmy na to, w jaki sposób sąd dokładnie uzasadni swoje wyliczenia, a czy powód będzie chciał dalej toczyć boje odnośnie tej sprawy, to będzie jego suwerenna decyzja – stwierdził pełnomocnik byłego ministranta Jarosław Ślachciak.
 
Były ministrant domagał się 5 mln zł odszkodowania.